Co ma piernik do wiatraka? Pewnie tyle co wołowina do herbaty, a jednak w świecie herbaty spotkamy się i z wołowiną i koniną, a nawet smoczym mięsem!
Jeśli kiedykolwiek kupiliście skalnego oolonga, na opakowaniu mogło się pojawić określenie 'konina’ (马肉) lub 'wieprzowina’ (猪肉). I jeśli byliście zdezorientowani, to nie jesteście sami. Kiedy pierwszy raz spotkałam się z takim określeniem, myślałam, że chodzi może o aromat herbaty…? Nie wiedziałam jak tą 'wołowinę’ ugryźć 😉
Szybkie wytłumaczenie wystarczyło, aby wszystko stało się jasne!
Jeśli chodzi o Wuyi yancha to mamy 3 najbardziej popularne gatunki: Da Hong Pao, Shuixian i Rougui. Dziś będzie nas interesował ten ostatni.

Na początek musimy wiedzieć o trzech sprawach:
- powierzchnia uprawy odmiany Rougui jest bardzo duża, kultywar ten rośnie w wielu lokalizacjach w górach Wuyi
- herbaty z poszczególnych lokalizacji posiadają swój unikalny profil smakowy
- góry Wuyi (chodzi przede wszystkim o tereny parku krajobrazowego gór Wuyi) odznaczają się niezwykle ciekawym ukształtowaniem terenu (formacja danxia), gdzie mamy do czynienia z wieloma skałami o różnych, często przypominających zwierzęta kształtach
Chyba już wiecie do czego zmierzam, ale przyda nam się jeszcze mała lekcja języka chińskiego.
Rougui (肉桂) oznacza w języku chińskim cynamon, cynamonowiec (Cinnamomum cassia), słowo składa się z 2 znaków, z którego pierwszy oznacza po chińsku mięso.

Dodatkowo, język chiński pełen jest homofonów, co często jest używane do zabawy słowami. Na przykład sylaba 'zhu’ może oznaczać perłę, albo świnię.
W rejonie Wuyi herbaciarze wpadli więc na pomysł, aby nazywać herbaty Rougui z poszczególnych lokalizacji nazwami mięsa. To po prostu lokalne, żartobliwe skojarzenia, które weszły do języka herbacianego.
Więc jeśli mamy znany mikroterroir/ogród: Matouyan 'skała końska głowa’, to herbata Rougui z tej lokalizacji będzie nazywana koniną (nazwa od kształtu skały).
Natomiast Rougui ze szczytu Sanyang Feng nazywane jest 'baraniną’ (yangrou), a to z Zhuke – 'wieprzowiną’ (zhurou). Tu mamy do czynienia z grą słów, nazwy są homofonami.
Fikuśne nazwy pozwalają na szybką identyfikację herbaty – od razu wiemy, że chodzi o odmianę (kultywar) Rougui i mamy informację o lokalizacji gdzie rosły krzewy.
Ile różnych 'mięs’ produkowanych jest w rejonie Wuyi? Okazuje się, że aż 18!
- konina – 马肉 (Mǎròu) – z ogrodu Matou Yan
- mięso kota – 猫肉 (Māoròu) – z ogrodu Mao’er Shi
- mięso tygrysa – 虎肉 (Hǔròu) – z ogrodu Huxiao Yan
- mięso lwa – 狮肉 (Shīròu) – z ogrodu Qingshi Yan
- serce – 心头肉 (Xīntóuròu) – z ogrodu Tianxin Yan
- kurczak – 鸡肉 (Jīròu) – z ogrodu Jigong Yan
- mięso słonia – 象肉 (Xiàngròu) – z ogrodu Xiangbi Yan
- krewetka – 虾肉 (Xiāròu) – z ogrodu Xiabing Yan (gra słów)
- mięso orła – 鹰肉 (Yīngròu) – z ogrodu Yingzui Yan
- baranina – 羊肉 (Yángròu) – z ogrodu Sanyang Feng (gra słów)
- mięso królika – 兔肉 (Tùròu) – z ogrodu Tiandu Feng (gra słów)
- mięso jaskółki – 燕子肉 (Yànziròu) – z ogrodu Yanzi Ke
- wieprzowina – 猪肉 (Zhūròu) – z ogrodu Zhuke (gra słów)
- mięso smoka – 龙肉 (Lóngròu) – z ogrodu Jiulong Ke
- mięso węża – 蛇肉 (Shéròu) – z ogrodu Shexing Jian
- mięso małpy – 猴肉 (Hóuròu) – z ogrodu Shuilian Dong (Jaskinia Wodnej Zasłony, siedziba Króla Małp)
- mięso ducha – 鬼肉 (Guǐròu) – z ogrodu Guidong (Jaskinia Duchów)
- wołowina – 牛肉 (Niúròu) – z ogrodu Niulan Keng (najcenniejsza)
Dodam jeszcze, że ogrodów w Wuyishan jest znacznie więcej niż te osiemnaście. Biorąc pod uwagę popularność Rougui, pewnie niemal każdy skrawek ziemi ma swoją wersję tej herbaty. Ale nie każde Rougui z dowolnego ogrodu zasługuje na miano 'mięsa’, chodzi tylko o znane, rozpoznawalne lokalizacje.
Prawdziwe 'mięsne’ herbaty są rzadsze i generalnie droższe. Dlatego, jeśli na opakowaniu zobaczymy 'wołowina’, to najprawdopodobniej jest to blend, który ma naśladować smak Rougui z tego unikalnego ogrodu.

Bierzcie mięsne nazwy z przymrużeniem oka, rzeczywiście pojawiają się one w nazwach produktów i w rozmowach herbaciarzy, ale nie wszyscy o nich wiedzą. Także wyobrażam sobie, że jeśli w herbaciarni poprosimy o 'wieprzowinę’ mogłaby wywiązać się z tego całkiem zabawna sytuacja 🙂
