Table of Contents
Wiosna w górach Wuyi to czas, kiedy każdy od liniowego, po księgowego staje się producentem herbaty.
To też czas gdzie wielowiekowe tradycje mieszają się z technologiczną nowoczesnością. Z jednej strony echa w dolinach niosą dźwięki tradycyjnej ceremonii otwarcia sezonu, z drugiej – nad głowami szumią drony transportujące świeże liście. W tym roku miałam ogromną przyjemność nie tylko obserwować, ale także stać się jednym z tych producentów herbaty, podczas mojego kolejnego już wolontariatu w firmie Wuyistar.
Chcę podzielić się z wami, jak w praktyce wygląda ten absolutnie kluczowy dla każdej fabryki herbaty moment w roku.
Kiedy zbiera się herbatę w Wuyishan?
Termin zbiorów jest w dużej mierze uzależniony od tego, jaki rodzaj herbaty ma ostatecznie trafić do naszych czarek. Ale ponieważ w regionie Wuyishan produkuje się głównie herbaty czarne i oolongi (skalne), to terminy zbioru kształtują się następująco:
- dla herbat czarnych (hongcha): Słynne herbaty z regionu, takie jak Jin Jun Mei czy Zhengshan Xiaozhong (Lapsang Souchong), bazują na wczesnych zbiorach delikatnych pąków i młodych liści. Zaczyna się je zbierać zazwyczaj pod koniec marca i na początku kwietnia.
- dla herbat oolong, skalnych (yancha): Oolongi skalne wymagają znacznie bardziej dojrzałego materiału. Zbiory ruszają zazwyczaj dopiero w połowie kwietnia i trwają do połowy maja. Warto zaznaczyć, że liście na herbaty skalne są zbierane zazwyczaj tylko raz w roku, właśnie wiosną.
Sama data rozpoczęcia zbiorów nie jest sztywno ustalona. Zależy ona od warunków atmosferycznych w danym roku oraz od odmiany i lokalizacji krzewów. Dwie plantacje obsadzone tym samym kultywarem mogą być zbierane w różnym czasie – miejsca chłodniejsze lub mniej nasłonecznione (np. zacienione wąwozy) naturalnie opóźnią rozpoczęcie sezonu wegetacyjnego i wzrost młodych liści.
O dokładnym momencie zbioru decyduje kierownik produkcji, czy też plantacji. To kierownik codziennie dogląda krzewów i ocenia stopień rozwoju liści. Przy całym procesie produkcji, czyli także i przy zbiorze powtarzane jak mantra jest zdanie:
看茶,做茶 – czyli „rób herbatę obserwując herbatę”.
Ważna jest również pogoda w samym dniu zbiorów. Idealny scenariusz to zbiory w suchy (ale nie za suchy), słoneczny poranek. Niestety, wiosna w Fujian potrafi być kapryśna. Jeśli pada przez kilka dni z rzędu, a liście zaczynają przerastać okno zbioru, ekipy muszą wyjść na plantację i zrywać mokre liście. Z punktu widzenia dalszej obróbki (i finalnego smaku) jest to sytuacja daleka od optymalnej, ale w zarządzaniu plantacją i produkcją mniejsze zło wygrywa z zupełną utratą plonów.

Kaishan i Hanshan: Tradycyjne otwarcie gór
Nawet jeśli pierwsze liście trafiły już do koszy, to sezon zbiorów oficjalnie otwiera ceremonia Kaishan (Otwarcie Gór). Dla lokalnej społeczności jest to wydarzenie o ogromnym znaczeniu symbolicznym, mające zapewnić pomyślność na nadchodzące tygodnie intensywnej pracy.

Miałam okazję uczestniczyć w ceremonii Kaishan (a nawet dwóch!), organizowanej przez firmę WuyiStar. Zgodnie z tradycją, na plantacji lub w pobliżu fabryki przygotowuje się specjalny ołtarzyk. Znajdują się na nim dary, którymi dziękuje się górom, herbacianym bożkom i prosi o udane zbiory: świeże owoce, herbata, zapalone kadzidła, a także – co stanowi główny element ofiarny – głowa prosiaka. Kluczowym momentem ceremonii jest rytuał Hanshan, czyli zorganizowane, głośne wołanie w stronę gór, w którym biorą udział wszyscy pracownicy i zaproszeni goście.
Najpierw mistrz herbaty i ceremonii krzyczy: Kaishan lo! (Otwieramy góry!), a wszyscy głośno odpowiadają: Cai cha lo! (Zbieramy herbatę!) I tak kilka razy. Robi się wrzawa a wśród krzewów wbijane w ziemie są kadzidełka. W pobliżu odpalane jest również całe mnóstwo petard hukowych. To na pewno, żeby odstraszyć złe duchy, ale mało od tych huków nie ogłuchłam.

Ceremonia Otwarcia Gór w Wuyishan odbywa się najczęściej w okolicach, a nierzadko w samym dniu Guyu (谷雨, dosłownie „Deszcz Zbożowy”), co w kalendarzu gregoriańskim przypada zazwyczaj na ~20 kwietnia. Guyu to jeden z tradycyjnych chińskich terminów słonecznych, niezwykle ważny dla rolnictwa i z pewnością doskonale znany wielu herbaciarzom. Fani herbat zielonych na pewno kojarzą prestiżowe zbiory z okresu „przed Guyu” (tzw. herbaty yuqian). W górach Wuyi ten sam moment wyznacza początek intensywnego sezonu na oolongi skalne.
Jak możecie wywnioskować, w przypadku oolongów skalnych nie ma mowy o herbatach mingqian, czy nawet yuqian, zbiory zaczynają się najwcześniej w okolicach Guyu. Nie dajcie się naciągnąć sprzedawcy, który używa pojęć i terminologii zaczerpniętych z herbat zielonych, do opisywania oolongów. Herbaty te rządzą się innymi prawami 😉
Standard zbioru
Zbiór herbat skalnych ma swój standard – poszukujemy jednego pąka i 3-4 dojrzałych liści. Młode i delikatne listki, tak cenione przy zielonych herbatach, czy niektórych białych tutaj po prostu by się nie sprawdziły, nie przetrwałyby brutalnej obróbki.
Pisałam o tym więcej w poście: Herbaty skalne i tajemniczy skalny rytm.
Ale przytoczę tu raz jeszcze 3 fazy zbioru określane względem rozwoju najmłodszego liścia na szczycie gałązki względem liścia poniżej:
| Zbiór | Wyjaśnienie |
| xiaokaimian (小开面) | górny liść ma około 1/3 wielkości liścia znajdującego się pod nim |
| zhongkaimian (中开面) | górny liść ma od 1/2 do 2/3 wielkości liścia znajdującego się pod nim |
| dakaimian (大开面) | górny liść jest niemal tej samej wielkości, co liść znajdujący się pod nim |

Kultywary: od wczesnych do najpóźniejszych
Ponieważ góry Wuyi słyną z ogromnej różnorodności genetycznej krzewów (odmian, kultywarów), ich liście rozwijają się w różnym tempie. Co jest niewątpliwym plusem przy organizacji zbiorów, bo pozwala na rozłożenie prac produkcyjnych w czasie. Gdyby wszystkie krzewy (odmiany) były gotowe do zbioru jednego dnia… no cóż, możecie sobie wyobrazić, że byłby to duży kłopot. Poniżej podaję parę przykładów odmian wczesnych i tych rozpoczynających wzrost nieco później w sezonie:
Wczesne odmiany: Baxian (Ba Xian), Huang Guanyin czy Jin Liu Tiao
Odmiany zbierane w środku sezonu: Shuixian (Shui Xian), Maoxie
Późne odmiany: Rougui, Jiu Long Pao, Que She
Jak wygląda zbiór w Wuyishan w praktyce?
Samo przebywanie w Wuyishan podczas sezonu herbacianego to świetne doświadczenie. Kontrast pomiędzy najważniejszym obszarem produkcyjnym (tzw. zhengyan w Parku Krajobrazowym Gór Wuyi), a plantacjami zewnętrznymi jest wyraźny.
Teren wewnątrz parku jest wyjątkowo trudny – to wąskie wąwozy, skalne półki, strome klify. Ze względu na te warunki, wysoką wartość (cenę) świeżego materiału oraz chęć ochrony starych krzewów, w parku wciąż dominuje zbiór ręczny. Kosztuje to odpowiednio więcej, ale teren w czasie zbiorów wygląda niezwykle ciekawie. Zbieracze (zazwyczaj kobiety), w kolorowych strojach i dużych kapeluszach sprawnie poruszają się między zielonymi krzewami.
Za wyjątkiem dni chińskiej „majówki”, kiedy cały park zalewają tłumy krajowych turystów, kręci się tu więcej pracowników sezonowych niż zwiedzających. Poza świętem majowym przyjeżdżają tu w tym czasie głównie zdeklarowani herbaciarze i ciekawscy z branży (czyli tacy jak ja ;P).
Skąd biorą się ręce do pracy? Większość zbieraczy to pracownicy tymczasowi z sąsiednich prowincji, w dużej mierze z Jiangxi. Ich harmonogram jest dobrze zorganizowany: wczesną wiosną pracują przy zbiorach zielonych herbat np. w prowincji Zhejiang, a w kwietniu przenoszą się do Wuyi na zbiory oolongów skalnych.
Dodatkowo, wiosną w Wuyishan, trwa wielka mobilizacja, nikt nie może siedzieć bezczynnie. Wszyscy odrywani są od swoich codziennych obowiązków i na parę tygodni stają się producentami herbaty – pod okiem mistrzów pomagają w produkcji. Choć do samego etapu zbioru zatrudniani są zazwyczaj profesjonaliści.
Oprócz zbioru ręcznego (który jest jedyną opcją np. przy wysokich, starych krzewach Lao Cong Shui Xian czy zbiorach na terenie słynnego ogrodu cesarskiego, co miałam okazję obserwować), w Wuyishan na szeroką skalę stosuje się zbiór maszynowy.

Maszyna do zbioru herbaty to sprzęt przypominający szeroki łuk z wbudowanymi nożami tnącymi. Operują nim najczęściej dwie lub trzy osoby – dwie prowadzą noże wzdłuż rzędów krzewów, a ścięte liście wpadają pod wpływem strumienia powietrza prosto do przyczepionego z tyłu długiego worka. Używa się tego sprzętu na bardziej płaskich stanowiskach, również w obrębie samego parku. Ale oczywiście zbiór maszynowy nie jest tak precyzyjny, jak zbiór ręczny. W materiale na pewno znajdzie się wiele starszych gałązek, które będzie trzeba odrzucić w procesie sortowania.
Zbieracze mają płacone od ilości (wagi) zebranych liści, ale na zbiorze materiału w prestiżowych lokalizacjach (gdzie sam świeży materiał jest cenniejszy), da się zarobić trochę więcej.
Drony w służbie herbaty
Transport zebranych liści w górzystym terenie zawsze był wąskim gardłem. Świeża herbata, upchana w koszach, łatwo się nagrzewa i parzy, co psuje materiał wyjściowy. Kiedyś wszystko noszono na plecach. Dziś po niebie w parku krajobrazowym gór Wuyi lata coraz więcej dronów transportowych. Miałam okazję obserwować i sfotografować je w akcji!
Maszyny te unoszą wypełnione po brzegi worki z liśćmi z trudno dostępnych ogrodów w parku i przenoszą je ponad klifami wprost na ciężarówki lub, jak to ma miejsce w przypadku firmy Wuyistar bezpośrednio do fabryki/przetwórni. Drony dostarczają nawet ciepłe posiłki dla zbieraczy pracujących głęboko w różnych zaułkach parku i dowiedziałam się, że jednorazowo mogą unieść aż 100kg ładunku. Niby drony przemysłowe to nie zupełna nowość, ale to, że używane są przy produkcji herbaty jest dla mnie zupełnie niesamowite (szkoda tylko, że są tak hałaśliwe).

Muszę jednak dodać, że wynajęcie ekipy operatorów dronów to spory wydatek. Mogą sobie na to pozwolić głównie duże przedsiębiorstwa (jak Wuyistar). Na wielu ścieżkach w parku wciąż spotkacie dziesiątki pracowników, którzy dźwigają ogromne kosze na bambusowych nosidłach. Ich trudna, fizyczna praca jest wciąż tańsza od transportu dronami…
Co dzieje się z liśćmi po zbiorze?
Czy to za pomocą ludzkich mięśni, czy dronów i samochodów, świeżo zebrany materiał musi czym prędzej trafić z plantacji/ogrodu do przetwórni, gdzie przeprowadzane są dalsze etapy produkcji. Także zbiory to tylko początek drogi, ale bez optymalnego startu, nawet najbardziej doświadczony mistrz herbaty może mieć problem w dalszych etapach.
